SNG TOYA Racketlon Cup 2008
SNG TOYA Racketlon Cup 2008
II Otwarte Mistrzostwa Łodzi w Racketlonie za nami!
Po dwóch dniach rywalizacji poznaliśmy rozstrzygnięcia II Otwartych Mistrzostw Łodzi w Racketlonie - SNG Toya Racketlon Cup 2008.

To druga edycja Mistrzostw Łodzi w Racketlonie a zarazem trzeci w historii turniej klasyfikacyjny Polskiej Federacji Racketlona. Tak się złożyło, że pierwsze Mistrzostwa Łodzi miały miejsce w połowie grudnia, także dla zawodników nie startujących poza Polską była to pierwszy okazja do rewanżu. Stawką było nie tylko zwycięstwo w samym turnieju. Najlepsi starali się dopisać kolejne rankingowe punkty i poprawić lub utrzymać pozycję na liście rankingowej PFR. Był to zarazem ostatni sprawdzian formy na zawodach na ojczystej ziemi przed Mistrzostwami Polski (za tydzień całkiem liczna grupa zawodników bierze udział w Czech Open w Pradze) a zarazem test na jakim etapie przygotowań są lokalni rywale. To wszystko sprawiło, że wśród 50 zgłoszonych zawodników na starcie stawiła się praktycznie cała czołówka rankingu PFR w poszczególnych kategoriach.
W sobotę gry ruszyły na dobre ok. godz. 10tej. Najwcześniej poznaliśmy rozstrzygnięcia w kategorii Pań. Swoją rewelacyjną formę potwierdziła Marta Jeż. 20-letnia Częstochowianka, numer 12 na liście PFR (co zupełnie nie odzwierciedla jej obecnej dyspozycji i pozycji wśród Pań) zrewanżowała się w finale za porażkę w I rundzie w I Mistrzostwach Łodzi w Zgierzu Magdzie Kamińskiej (w walce o trzecie miejsce pokonała wtedy Magdę Grzybowską). Tym samym Marta potwierdza poważne aspiracje do zdominowania tegorocznych Mistrzostw Polski. Trzecie miejsce przypadło w udziale Sylwii Borek, która pokonała po zaciętym meczu (szczególnie w squashowej klatce czuło się stan podwyższonego napięcia) Agatę Doroszkiewicz.

Nieco później poznaliśmy finalistów kategorii +45. W tej kategorii zaszły od końca zeszłego roku poważne zmiany, gdyż pojawiło się dwóch dobrze znanych w światku racketlonowym graczy, którzy „wskoczyli” bezpośrednio z kategorii Open, w której występowali jeszcze w grudniu. Jerzy Gądek i Paweł Kozłowski zaliczyli prawdziwe wejście smoka zaliczając miejsca w finałowej czwórce, a dotychczasowi dominatorzy +45 na pewno poczuli, że układ sił trzeba będzie zweryfikować na nowo.
W finale +45 swoją dominację na Mistrzostwach Łodzi potwierdził Piotr Seweryn wygrywając w finale z Pawłem Kozłowskim. Trzecie miejsce zajął Grzegorz Sylwestrzak po pojedynku z drugim z desantowiczów Jerzym Gądkiem. Dzięki temu Grzegorz powinien utrzymać pierwszą pozycję w rankingu przed najbliższymi mistrzostwami Polski.
W najliczniej obsadzonej kategorii Mężczyzn Open mecze zostały rozłożone na dwa dni. Do ćwierćfinałów wszystko szło „zgodnie z planem” – najwyżej rozstawieni wygrali po dwa mecze. W meczach ćwierćfinałowych Piotr Zawirski na swojej ziemi zrewanżował się za ostatnią porażkę w bezpośrednim pojedynku w Wielkopolsce Norbertowi Stolickiemu. W niedzielnych półfinałach spotkały się pary Borys – Samonek i Rykowski - Zawirski. Lepsi okazali się zwycięzca ostatnich Mistrzostw Łodzi i opromieniony sukcesem w Budapeszcie Krzysztof Samonek, oraz turniejowa i rankingowa jedynka Rafał Rykowski. Zapowiadał się mecz na który wiele osób czekało – czy aktualny Mistrz Polski da radę zwycięzcy dwóch ostatnich Turniejów Klasyfikacyjnych?

Na pewno wszyscy, którzy nie wytrzymali do niedzieli i wyjechali już w sobotę mogą żałować dobrego widowiska i prawdziwych emocji. Mecz o trzecie miejsce był bardzo zacięty i wyrównany. Piotr Zawirski przystępował do rundy tenisa z przewagą pięciu punktów. Od początku spotkania kilkupunktową przewagę osiągnął Leszek Borys. W pewnym momencie odskoczył nawet na 10 punktów i losy spotkania wydawały się przesądzone. Przy stanie 20-13 dla Leszka najbardziej twardzi fani talentu i odporności psychicznej Piotrka wydawali się pogodzeni z sytuacją. Jednak z każdą kolejną wygraną (częściej wygraną niż po błędzie rywala!) piłką to co niemożliwe stało się faktem. Piotr odrobił cztery kolejne punkty i wywalczył trzecie miejsce!
W finale Rafał Rykowski, który po squashu zapewnił sobie solidną przewagę i do mistrzostwa potrzebował 11 punktów nie zakładał wielkich problemów. W meczu tenisowym Krzysztof Samonek wypracował kilkupunktową przewagę, ale Rafał cały czas dorzucał 1-2 punkty. Po minięciu 15-tki przez Krzysztofa dziesięciopunktowa przewaga po squashu stopniała do kilku punktów i mecz jakby zaczynał się od początku. Przy 19 punktach Krzyśka od szczęścia dzieliły dwa punkty, ale ostatnie słowo należało do Rafała Rykowskiego, który osiągając 11-ty punkt został mistrzem w kategorii Mężczyzn Open SNG TOYA Racketlon Cup 2008. Rewanż mamy nadzieję już za półtora miesiąca – również w Zgierzu.
Wszyscy finaliści w poszczególnych kategoriach oprócz pamiątkowych medali i dyplomów otrzymali nagrody ufundowane przez sponsorów turniejów – firma Forehand ufundowała bony na zakup sprzętu sportowego w sklepie internetowym forehand.pl (z przeznaczeniem na dowolny cel) natomiast Expedus – producent specjalistycznej odzieży sportowej - obdarował finalistów bluzami i koszulkami z najnowszej kolekcji.
Zapraszamy za rok!
MH, 30.03.2008
Wyniki II Otwartych Mistrzostw Łodzi w Racketlonie – SNG TOYA Racketlon Cup 2008
Mężczyźni Open
- Rafał Rykowski
- Krzysztof Samonek
- Piotr Zawirski
- Leszek Borys
Kobiety:
- Marta Jeż
- Magda Kamińska
- Sylwia Borek
- Agata Doroszkiewicz
Seniorzy +45
- Piotr Seweryn
- Paweł Kozłowski
- Grzegorz Sylwestrzak
- Jerzy Gądek
